poniedziałek, 31 grudnia 2012

Part 1 - The Explanation

Słońce bezczelnie wdarło się do mojego pokoju.Warknęłam i przewróciłam się na drugi bok.Dziś 27 Maja,dzień otwarty w szkole.Czas w którym szczęśliwe rodzinki odwiedzają budę,aby pochwalić osiągnięcia swoich dzieci.Grrr ! Gdyby jeszcze matka miała zamiar się pojawić,ale nie bo po co.Nie obchodzi jej że razem z zespołem tanecznym zdobyłam mistrzostwa stanu,ani że Ben jest jednym z lepszych uczniów.Widziała w nas tylko pasożyty,na które wydaje pieniądze i które spędzają zbyt dużo czasu włócząc się z przyjaciółmi lub szukając ryzyka.Tak więc dzisiaj ja i Ben pojawimy się w szkole sami.Chcąc nie chcąc podniosłam się z łóżka i wolnym krokiem poszłam do łazienki.Odświeżyłam się i ubrałam mundurek prywatnego liceum im.William'a McKinley.Ważne było zachowanie kolorów szkoły czyli czerwieni i czerni,z złotymi dodatkami.Dziś ubrałam czarną sukienkę do kolan,na to czerwone bolerko i złoty naszyjnik.Długie ciemno blond włosy związałam w wysokiego kucyka.Nałożyłam lekki makijaż i wyszłam z łazienki.Plusem tego dnia był brak lekcji.Odłączyłam telefon od ładowarki i wrzuciłam do do złotej kopertówki razem z tuszem do rzęs,błyszczykiem i korektorem.Torebkę zostawiłam w pokoju i poszłam obudzić Bena.Zapukałam do jego drzwi.Otworzył mi wpół przytomny.Uśmiechnęłam się przyjaźnie.
-No Ben ogarnij się i schodź na śniadanie - powiedziałam i odeszłam
Zeszłam po schodach i poszłam do kuchni.Wzięłam pilota ze stołu i włączyłam jedną ze stacji muzycznych w TV w salonie.Leciał akurat jakiś nieznany mi kawałek.Zaczęłam przygotowywać jajka sadzone z bekonem.W między czasie zrobiłam kawę.Wtedy usłyszałam pierwsze dźwięki 'I Found You' The Wanted,zespołu mojego starszego brata Jaya.Uśmiechnęłam się do siebie.Zadzwonił telefon.Przerwałam na chwilkę gotowanie i podeszłam po domowy telefon.
-Tak ? - powiedziałam do słuchawki
Na szczęście był on bezprzewodowy więc mogłam wrodzić do kuchni i nalać kawę do kubków.
-Dzień Doberek ! Aby miło zacząć dzień proszę włączyć MTV Hits i posłuchać najlepszej piosenki a mianowicie 'I Found You' genialnego boysbandu zwanego The Wanted !
-Jay skończ się wydurniać - zaśmiałam się
-Pff o tej porze każdy tutaj śpi,a ja muszę dać upust moim odpałom -powiedział
-Dzięki bogu za twoich kolegów z zespołu ! Nie muszę znosić ciebie i twoich humorków.A właśnie może bym ich tak wreszcie poznała ?
-Właśnie chciałem ci powiedzieć,że zamierzamy was odwiedzić w najbliższym czasie.Możliwe,że w sobotę.
-Dziś mamy czwartek,chcesz powiedzieć że przyjedziesz za 2 dni ?? - krzyknęłam uradowana 
-Tak siostrzyczko - zaśmiał się - Dobra mów jak tak w TL ?
TL skrót od 'Tygrysiej Lilii' stowarzyszenia uczniów w moim liceum pod opieką Dereka Hale'a.Jest to stowarzyszenie zmiennokształtnych.
-Nic nowego,oprócz tego nowego zarządzenia o polowaniu z innym przedstawicielem tego samego gatunku - westchnęłam - wszystko spoko tylko nie mamy żadnych tygrysołaków !
Tak jestem tygrysołakiem,co oznacza że zmieniam się w tygrysa.Nie takiego zwykłego radego,a białego tygrysa śnieżnego.Jestem ogólnie jedynym takim zmiennokształtnym w mieście.Nas tygrysołaków jest ogólnie mało.
-Chyba cię dołączą do kogoś kto też jest jeden - powiedział - Najlepiej mają wilkołaki ilu ich jest 5 ?
No tak licząc Dereka wilkołaków mamy 5,w tym Alice moją przyjaciółkę.
-Taa , nawet Ben ma kumpla tego samego rodzaju 
-Te serwale - westchnął - Kyla chyba też jest jedna prawda ?
-Na szczęście tak , pewnie będę polować z nią - mam nadzieje dodałam w duchu
-Trzymaj się dobrej myśli
Po schodach zbiegł Ben.
-Gadasz z tym debilem ? - spytał 
-Yeep - powiedziałam - Weź sobie śniadanie 
-Ben wstał ? Woooow co on robił wczoraj,że tak późno ? 
-Dziś dzień otwarty Jay,mogliśmy wstać później - zaśmiałam się
-A fakt i mama oczywiście nie idzie ?
-No przecież nie ma po co - rzuciłam z wyrzutem
-Spokojnie młoda jeszcze mi się tu zmienisz - zaśmiał się - Oho Thomas wstaje muszę kończyć , do soboty !
Rozłączył się.Odłożyłam telefon i poszłam sobie wziąć śniadanie.
-Co chciał ? - spytał 
-Odwiedzi nas z chłopakami w sobotę 
-O fajnie,wreszcie ich poznamy
-Nie mogę się doczekać - szepnęłam
Gdy zjedliśmy Ben posprzątał po nas,a ja pobiegłam po torebkę.Ubrałam szybko buty i wyszliśmy.To słońce doprowadzało mnie czasami do szału,szczególnie gdy była pełnia.Każdy zmiennokrztałtny zmieniał się wdane zwierzę to w pume to w wilka.W jakie zwierzę się zmieniamy zależy od cech charakteru oraz genów.Pare minut później byliśmy już pod szkołą.
-Jak myślisz dzisiaj będziemy wezwani ?- spytał
-Raczej tak , wiesz to zarządzenie - przewróciłam oczami
Ben skupił wzrok na jakimś punkcie za mną.Odwróciłam się i zobaczyłam czarną limuzynę.No tak wielka królowa szkoły dotarła na miejsce.Stella Grey uważa się za lepszą od innych,bo ma ubrania prosto od najlepszych projektantów,jej rodzice fundują naszemu liceum różne bale i tego podobne,poza tym jest najbogatszym dzieciakiem w LA.
-Mogłaby sobie darować , ma przecież zaledwie 5 minut drogi - powiedział Ben
-Nie bo wtedy inne dzieciaki nie mogłyby się gapić z wywalonym jęzorem każdego dnia - powiedziałam
Stella wysiadła z limuzyny,poprawiła włosy i ręką odprawiła samochód.Zauważyła nas i podeszła.
-Witam was - powiedziała chłodnym głosem - Och Lydia współczuję ci jesteś jedynym tygrysołakiem ! Nie rozumiem po co takie coś istnieje ..
-Ty też jesteś jedyna - powiedział Ben
-Tak,ale ja poluje z Derekiem ,a ona będzie doczepiona do jakiś połamańców 
-Zobaczymy - warknęłam 
-Czyżbyście znowu przyszli sami ? - zaśmiała się sztucznie - No tak to jest jak was rodzice nie kochają
Odeszła.Wzięłam głęboki oddech i spróbowałam się uspokoić aby nie zmienić się przy ludziach.
-Spokojnie siostra,to tylko Gray nie ma się czym przejmować - powiedział - Chodź poszukamy reszty
Weszliśmy do starego budynku,w którym mieściła się nasza szkoła.Rozejrzałam się po osobach w tłumie.Nie mogłam dostrzec żadnej z moich przyjaciółek.
-Chodź tam widzę Issaca i wilki - pociągnął nas za sobą
-Siemka koty - zaśmiał się Issac - jak zwykle sami ?
-No przecież inaczej się nie da - westchnęłam -widziałeś Alice ? 
 -Widziałem jej ojca koło gabinetu dyrka,ale jej nie 
-Pewnie jest z matką u Dereka - powiedział chłopak o imieniu Scott
-Po co ? - spytał mój brat
-O to polowanie - przewrócił oczami
-Niby ma być w parach , ale nas jest 5 
-Derek będzie polował z Stellą zapewne - rzuciłam
-No przecież ! - powiedziała Erica - ze swoją pupilką musi polować 
Wszyscy się zaśmiali.Po chwili dobiegła do nas Kyla.
-Heyy ! - wzięła głęboki oddech - Zebranie mamy
-Po co ? - spytałam
-Nowe zarządzenie i mamy nauczanie
-Jakie znowu nauczanie ? - spytał Issac
-Będą nas trenować pod okiem starszego 
-No super ! - krzyknęłam - tyle,że ja nie mam nikogo 
-Jakoś to będzie - Kyla uśmiechnęła się do mnie
Poszliśmy do niedużej sali obok jadalni.Wszyscy już siedzieli na miejscach.Usiadłam na końcu sali obok Bena i Alice.Derek powiedział jak będziemy polować.Oczywiście,zostałam sama.Kyla została przydzielona do jakiegoś starszego pumołaka,który jeszcze nie dotarł.Stella oczywiście poluje z Derekiem,bo on 'zna się na gepardach' .Przewróciłam oczami.
-Ben chłopcze ty jesteś razem z Aaronem u pani Greenson - powiedział - a ty Lydio to nie wiem co z tobą zrobić..
-Tak wiem,mało nas jest i trudno nas wytropić - powiedziałam 
-Twój brat mówił,że zna kogoś i miał go tu przysłać ale coś go nie widzę - powiedział
Wytrzeszczyłam oczy.Jay zna kogoś takiego jak ja i nic nie powiedział ?! Zabije idiotę , po prostu zabije.Usłyszałam kroki na korytarzu,po chwili do pomieszczenia wszedł jakiś chłopak.
-Przepraszam za spóźnienie , Jay mnie przysłał 
Rozejrzał się po sali,sekundę później napotkał mój wzrok i się uśmiechnął.
-Oho jest nasz drugi tygrysołak Lydio - powiedział Derek
Nadal miałam wytrzeszczone oczy.Znałam go.Tym chłopakiem był...
___________
Mam nadzieje,że part 1 się podoba.
Wyjaśniłam wam o co chodzi w Tygrysiej Lilii :)
Zakończyłam w takim momencie,bo chce wiedzieć jak myślicie kto wszedł do pomieszczenia.
Do nexta <3

6 komentarzy:

  1. Kolejna powieść fantastyczna?
    Huura!
    Bosz, kocham cie dziewczyno!
    Szybciutko nexta poproszę!

    OdpowiedzUsuń
  2. Kicu, przykicaj z kolejnym jak najszybciej !!!
    A pewnie Sykes wszedł do pomieszczenia xd :D
    <3 <3 <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow , nie no wyszedl ci zajebiscie . Juz nie moge sie nastepnego doczekac . Bede cie meczyc zobaczysz . zastanawia mnie czemu wszyscy maja jakies pomysly na opo tylko nie ja . W kazdym razie - nie mam pojecia kto wszedl ale pewnie ktos z TW LOL xD Weny na next'a zeby byl niedlugo :p
    x

    OdpowiedzUsuń
  4. Yay *-*
    Idem od końca. Był to Jeden z 5 krasnoludków :D
    Hahahaha, ja nie ogarniam tych innych stworzeń od ludzi. Lubię opowiadania, ale dalej ich nie ogarniam. xD
    No ale zapowiada się bardzo ciekawie ^^
    Tralalalalalala, pisz next'a imprezowiczu ♥

    OdpowiedzUsuń
  5. Wspaniałe <3 kocham takie opowiadania :D myślę, że wszedł Nathan :D dawaj kolejny rozdział ^^

    OdpowiedzUsuń
  6. Zostałaś nominowana do Liebster Award :)
    http://boy-with-guitar.blogspot.com/2013/01/liebster-award-oo.html

    OdpowiedzUsuń